Wysokość zadośćuczynienia opiera się w dużej mierze na orzeczeniu o uszczerbku na zdrowiu. To orzeczenie wydaje lekarz działający na zlecenie ubezpieczyciela – i bywa, że wypada ono niżej, niż wynikałoby z dokumentacji.
Sprawdzamy, czy orzeczenie uwzględnia wszystko: przebieg leczenia, czas niezdolności do pracy, ograniczenia, które zostały po urazie. Jeśli czegoś brakuje, występujemy o ponowną ocenę.
Analiza dokumentacji medycznej jest bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego. Po przeczytaniu papierów mówimy wprost, czy widzimy podstawy do dalszego działania.
Rehabilitację prowadzimy we własnym gabinecie – dokumentacja z leczenia trafia wtedy do sprawy bez opóźnień.